Wiadomości Konserwatorskie : pismo Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków, nr 25

Wiadomości Konserwatorskie : pismo Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków, nr 25

Type: Collection of magazine numbers
Release date

Collection items (18)


T U R – Jerzy Tur

Tondos, Barbara
Article
2009

Jerzy Tur

Jucha, Zbigniew
Article
2009
W dniu 13 kwietnia 2009 roku zmarł mgr Jerzy Tur, historyk sztuki, muzealnik, wieloletni wojewódzki konserwator zabytków w Rzeszowie. Był jednym z najlepszych terenowych konserwatorów zabytków w Polsce. Działał na Podkarpaciu (Polska południowo-wschodnia), w terenie bardzo zniszczonym podczas II wojny światowej, terenie bardzo trudnym dla pracy konserwatora, którego obowiązkiem (a w przypadku Jerzego Tura posłannictwem życiowym) było ratowanie zabytków, bieżące zabezpieczenie, a w końcu ich remont konserwatorski. O trudnościach pracy wojewódzkiego konserwatora zabytków w latach 50. XX wieku mówi następny artykuł. Jerzy Tur w rok przed śmiercią został odznaczony przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego najwyższym odznaczeniem resortowym – „Medalem Gloria Artis” za zasługi w dziele ratowania zabytków kultury narodowej.

Dialog wieków. Rozbudowa kliniki uniwersyteckiej w Grazu, Kopper, Croce & Klug, 2003

Widera, Barbara
Article
2009
Zaprojektowany przez austriackich architektów: Koppera, Croce i Kluga budynek Centrum Badań Medycznych ZMF w Grazu oddano do użytku w 2003 roku. Obiekt jest częścią zapoczątkowanej pod koniec lat 90. XX w. kompleksowej rozbudowy i restrukturyzacji kliniki uniwersyteckiej w Grazu. Stworzenie harmonijnych relacji pomiędzy istniejącą architekturą w stylu secesji wiedeńskiej a nowymi obiektami było ważnym aspektem rozbudowy. Autorzy tworzą interesujący dialog architektoniczny między pokoleniami budowli, łącząc elementy nurtu high-tech z akcentami dekonstruktywistycznymi. Wiele uwagi poświęcono wprowadzeniu modularnego systemu struktury organizacyjnej, służącego zoptymalizowaniu funkcjonowania budynku, a w konsekwencji zmaksymalizowaniu skuteczności i efektywności prowadzonych tu badań naukowych. Lekkość i przezroczystość powodują, że nowy obiekt z łatwością wpisuje się w kontekst stworzony przez krajobraz, ukształtowany przez łagodnie pofałdowany teren, roślinność, sąsiednie budynki oraz architekturę pobliskich, wschodnich przedmieść Grazu.

Uwagi na temat badań i dokumentacji historycznych więźb dachowych na etapie poprzedzającym opracowanie projektu budowlanego

Mączyński, Dominik, Makowska, Beata, Łuczak, Tomasz
Article
2009
Konserwacja historycznych więźb dachowych wiąże się często z koniecznością wzmacniania lub miejscowego wymieniania istniejącej drewnianej substancji zabytkowej. Dlatego niezwykle ważne jest przeprowadzenie wstępnych badań konstrukcji, które pozwalają określić wartość zabytkową tego elementu budowli i jego stan zachowania. Dopiero po takiej ocenie wykonuje się szereg dalszych badań szczegółowych. Podstawową dokumentacją jest inwentaryzacja konstrukcji, która powinna być prawidłowo wykonana i musi posiadać odpowiedni stopień szczegółowości. Na nią nanosi się dalsze badania. Ich wyniki mają posłużyć projektantom do przyjęcia najlepszych rozwiązań w projekcie budowlanym, które przede wszystkim w możliwie najwyższym stopniu muszą szanować zachowaną substancję zabytkową. Jest ona ciągle nośnikiem wielu istotnych informacji naukowych. W projekcie budowlanym określa się szczegółowo zakres prac, a roboty powinny być nadzorowane przez przedstawicieli Wojewódzkich Urzędów Ochrony Zabytków. W takich państwach jak Niemcy, Francja, Republika Czeska, Słowacja i Belgia w coraz większym stopniu używa się przy tego typu naprawach tradycyjnych technik ciesielskich i wymienia się tylko bardzo uszkodzone fragmenty konstrukcji. W krajach tych dba się również o odpowiedni rozwój i kontynuację rzemiosła. W Europie standardem w analizie zabytkowych konstrukcji drewnianych stają się także badania dendrochronologiczne. Realizowane projekty remontów zabytkowych drewnianych więźb dachowych uwzględniają w coraz większym stopniu wyniki interdyscyplinarnych badań naukowych tych unikalnych konstrukcji ciesielskich oraz ich specyfikę. Powinno zakładać się pełną odwracalność prowadzonych zabiegów, a w czasie realizacji prac należy ściśle przestrzegać przyjętych w projekcie rozwiązań.

Związki Krakowa i Łucka na przestrzeni wieków XIX i XX (przyczynek do dziejów służby ochrony zabytków w Polsce w okresie międzywojennym)

Gaczoł, Andrzej
Article
2009
31 października 1918 r. ukazał się dekret Rady Regencyjnej o opiece nad zabytkami sztuki i kultury, który jest historycznym aktem prawnym zapoczątkowującym budowę struktur służby ochrony zabytków w odrodzonej Polsce. Istotną rolę w procesie ochrony dóbr kultury w okresie międzywojennym – obok formujących się struktur instytucjonalnych w postaci urzędów wojewódzkich konserwatorów zabytków – odegrały instytucje kultury oraz wybitni historycy, archeolodzy, muzealnicy i konserwatorzy zabytków. Do takich pozarządowych instytucji należało prężnie działające na dawnych Wschodnich Kresach Rzeczypospolitej (obecnie Zachodnia Ukraina) Wołyńskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk i podlegające mu Muzeum Krajoznawcze w Łucku, prastarej stolicy Wołynia, które w maju 2009 r. obchodziło jubileusz 80-lecia działalności. Dzieje Wołyńskiego Muzeum Krajoznawczego, najstarszego i największego spośród muzeów działających obecnie na Wołyniu (Ukraina) oraz głównego muzeum obwodu wołyńskiego są przykładem nieustannej troski o wspólne dziedzictwo Polski i Ukrainy. W artykule – we wstępie – dokonano krótkiego porównania dziejów Łucka i Krakowa. Ukazano cechy wspólne obu miast oraz zasygnalizowano zaistniałe w nich wydarzenia ze wspólnej historii Ukrainy, Litwy i Polski. Na tak zarysowanym tle przedstawiono liczne, interesujące przykłady różnorodnych więzi personalnych, które połączyły w okresie zaborów Wołyń, a w szczególności Łuck, z Krakowem. Więzi te wzmogły się w okresie dwudziestolecia międzywojennego, kiedy Łuck w wolnej Polsce odzyskał rangę stolicy województwa wołyńskiego. Można wówczas mówić o oddziaływaniu genius loci Krakowa i jednej z najstarszych w tej części Europy wyższej uczelni – Uniwersytetu Jagiellońskiego – na myślicieli politycznych, historyków, archeologów i działaczy kultury, działających w Łucku i na Wołyniu. Krakowska Alma Mater Jagellonica wpisała się nie tylko w dzieje Polski, ale także krajów ościennych, a Kraków stał się wówczas intelektualnym pomostem pomiędzy Polską a budzącą się do niepodległości Ukrainą. Zasłużeni dla Łucka i Wołynia Wacław Lipiński (1882-1931), Zygmunt Morwitz (1884-1972), Józef Edward Dutkiewicz (1903-1968), Julian Nieć (1908-1939), Jan Fitzke (1909-1940) studiowali w Krakowie i w tym mieście ukształtowali swoje osobowości twórcze. Tadeusz Sulimirski (1898-1983), wybitny polski archeolog był w latach 30. dwudziestego wieku profesorem prehistorii na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, a prowadził badania m.in. także na Wołyniu. W artykule przypomniano, że jubileuszowy roku powstania struktur prawnych ochrony zabytków w Polsce, rok jubileuszu Wołyńskiego Muzeum Krajoznawczego to także rok, w którym mija setna rocznica urodzin Jana Fitzkego, dyrektora tegoż muzeum w latach 1936-1939, pełnego entuzjazmu oraz zapału badacza przeszłości Wołynia, muzealnika i konserwatora zabytków archeologicznych. Zamordowany w Katyniu Fitzke, będąc Polakiem – związanym studiami z Krakowem oraz z krakowskim środowiskiem naukowym – należy do historii nauki i kultury dwóch narodów, polskiego i ukraińskiego, zbliżając je i łącząc. Dowodem tego jest, ufundowana z inicjatywy ukraińskich archeologów i historyków, tablica pamiątkowa poświęconą jego pamięci, osłonięta 18 V 2009 r. – w Międzynarodowym Dniu Muzeów – w Łucku, na budynku, który był w czasach jego pracy siedzibą Muzeum Wołyńskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk.

„Zgasły nasze imiona, lecz nasze czyny jaśnieją” (Tarnowskie nekropolie Heinricha Scholza)

Osiński, Andrzej
Article
2009
Rozprawa traktuje o eminentnej personie Heinricha Scholza, znakomitego rzeźbiarza wiedeńskiego, określanego przez Jaroslava Haška ironicznym mianem „dekującego się ochotnika”. Podczas I wojny światowej Scholz pełnił funkcję kierownika artystycznego VI Tarnowskiego Oddziału Grobów Wojennych na terenie dawnej Galicji Zachodniej. Scholz był artystą wszechstronnym, który potrafił pracować w kamieniu i drewnie, a ponadto posiadał doskonałe wyczucie materiału. Jego niespełna trzyletnia praca zaowocowała powstaniem ponad 40 realizacji cmentarnych, które odznaczają się nadzwyczajnym dopracowaniem szczegółów, precyzją wykonania oraz doskonale wpisują się w otaczający krajobraz. Cmentarze Scholza, tworząc pod względem estetycznym stosunkowo zwartą grupę, mieszczą się w szerokim nurcie „dwudziestowiecznego klasycyzmu”. Modus ten odznacza się symetrią, prostotą, horyzontalizmem, oszczędnością środków wyrazu, powagą i osiowością. Poszczególne rozwiązania, z uwagi na różnorodność zastosowanych przez artystę motywów architektonicznych i dekoracyjnych, emblematów i rzeźb, są unikalne i zakorzeniają tę twórczość w najwartościowszych wytworach klasycyzmu, a poprzez estetykę przełomu XVIII i XIX wieku, wiążą ją wprost z artystyczną spuścizną śródziemnomorskich cywilizacji antycznych. Plastyczność, przestrzenność, mistrzowskie operowanie perspektywą i planami, umiejętność wkomponowania nekropolii w najbardziej wydawałoby się niesprzyjające warunki terenowe i optymalne wykorzystanie walorów rzeźbiarskich szczególnie predestynują te budowle do ekspozycji w pełnym słońcu, kiedy ostre promienie wydobywają z najdrobniejszego detalu zdumiewającą grę światła i cieni. Efekty takie osiągał Scholz zarówno w przypadku skromnych powierzchniowo mogił zbiorowych, jak i ogromnych założeń cmentarnych, nawiązujących do idei parku krajobrazowego i rozciągających się na przestrzeni kilku bądź kilkunastu hektarów. W grupie tych ostatnich sytuuje się cmentarz wojenny nr 193 w Dąbrówce Szczepanowskiej, ulokowany na powierzchni nieomal 1800 m2 i zaprojektowany z uwzględnieniem naturalnego ukształtowania terenu. O nadzwyczajnym znaczeniu tego założenia świadczy fakt, iż w jego obręb inkorporowano cały sąsiadujący teren ze wszystkimi zmianami spowodowanymi przez Wielką Wojnę (w ostatnich latach zrekonstruowano m.in. część rosyjskich rowów strzeleckich i schronów). Pierwotnie liczył on ponad 4 ha i był ogrodzony płotem z siatki na betonowych słupach. Mogiły poległych walczących armii zostały zgrupowanie w dwóch odrębnych zespołach grobowych, pomiędzy którymi ulokowano majestatyczny pomnik centralny z podniosłymi inskrypcjami pióra kapitana Hansa Hauptmanna, poety i oficera w krakowskim Wydziale Grobów Wojennych. I oto w granicach tego kompleksu doszło ostatnio do marnej inwestycji, urągającej pamięci pochowanych tu poległych, a także podważającej międzynarodową rangę tak unikalnego wojennego zabytku. O jej rozmiarach świadczą m.in. przedłożone zdjęcia.

Terra nostra. W trosce o zabytki na terenie miasta Krosna

Stojak, Grażyna, Bosak, Antoni, Dzik, Łukasz, Habrat, Krzysztof, Janusz, Bogdan, Kujawska, Maria, Lorentz, Ewa, Łosowska-Dudek, Barbara
Article
2009
Krosno, jako jedno z najciekawszych miast historycznych Podkarpacia, do dzisiaj obdarza nas pięknem zabytków. Część wartościowych obiektów nie jest nawet wpisana do rejestru zabytków. Brak jest ochrony układów urbanistycznych i zespołów przemysłowych z czasów urbanizacji. Co więcej, do tej pory nie zaprowadzono gminnej ewidencji zabytków, a obowiązujące miejscowe plany nie dotyczą obszarów, które powinny być chronione. Ponadto – w polskim ustawodawstwie zaznacza się niewystarczający stan ochrony prawnej dla zabytków. Trudnym problemem dla obszarów zabytkowych jest lokalizacja witryn sklepowych i montaż szyldów oraz reklam. Zasady ich umieszczania powinny być otoczone szczególną troską pracowników samorządowych i powinny być określone w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, po wypracowaniu zasad w porozumieniu z urzędem ochrony zabytków i miejskim konserwatorem zabytków. Ponadto zauważono dużą przypadkowość wśród działań właścicieli zabytków, która powinna być zastąpiona przez świadomą kreację artystyczną, będącą wkładem w wizerunek miasta. Tego dziś brakuje. Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków wnosi potrzebę utworzenia przy Urzędzie Miasta stanowiska konserwatora miejskiego, który realizowałby szereg działań w uzgodnieniu z wojewódzką służbą konserwatorską. Niemożliwym jest do przyjęcia fakt, że o zabytkowy charakter miasta dba tylko konserwator, zaś samorządowcy główny akcent stawiają na biznes. W tej współpracy służby konserwatorskie zawsze będą postrzegane jako czynnik hamujący rozwój, a ochrona zabytków będzie miała wymiar biernych starań.

Spór o zabytki znajdujące się pod opieką Muzeum Pałacu w Wilanowie – część I

Jaskanis, Paweł, Szpanowski, Piotr
Article
2009
Tradycję muzeum wilanowskiego liczymy od 1805 r., kiedy Stanisław Kostka Potocki w pałacu otworzył swoje zbiory sztuki i rzemiosła artystycznego dla publiczności w celu wychowania przez sztukę i historię. Po Potockich majątek ziemski i zbiory sztuki przejęli Braniccy – w 1944-45 r. całość majątku została znacjonalizowana. Pomiędzy 1949 a 1960 spadkobiercom Adama Branickiego zwrócono ok. 1600 rzeczy. W 1998 r. spadkobiercy Adama Branickiego wystąpili do sądu z pozwem o zwrot ok. 6000 muzealiów z Muzeum Pałacu w Wilanowie, obecnego ich właściciela, a następnie o zwrot nieruchomości będącej we władaniu tej instytucji. W ciągu ostatnich kilku lat, równolegle z wyżej wymienionymi procesami, prowadzone były lub toczą się śledztwa w sprawie zaginięcia dokumentów dotyczących nacjonalizacji dóbr wilanowskich, sfałszowania dokumentów i wydawania zaświadczeń niezgodnych ze stanem faktycznym. Sądy ocenią ostatecznie prawne podstawy działań z okresu nacjonalizacji i obecnych postępowań, jak na przykład budowanie roszczeń wobec dawnej nieruchomości ziemskiej na podstawie współczesnych interpretacji przepisów prawa z 1944 r. Potrzebne są ustawy jednoznacznie regulujące problem reprywatyzacji nieruchomości i ruchomych dóbr kultury, zgodnie z interesem publicznym i poszanowaniem prawa własności.

Zamek w Wiśniczu – pomnik historii

Wójcik-Łużycki, Adam
Article
2009
Za „Pomnik Historii” może być uznany zabytek o szczególnych walorach historycznych, architektonicznych i artystycznych, a także posiadający autentyczne, wyjątkowe powiązania z zachowanym otoczeniem, historycznym układem przestrzennym itd. Jedną z najcenniejszych historycznych rezydencji arystokratycznych w Polsce i Europie jest amek w Wiśniczu. Obiekt ten został wzniesiony na styku średniowiecza i renesansu dla rodziny Kmitów, czołowego rodu magnackiego współtworzącego potęgę polsko-litewskiego państwa Jagiellonów w XV i XVI wieku. Swój ówczesny kształt zamek zawdzięcza najwybitniejszemu przedstawicielowi wspomnianego rodu, Piotrowi III Kmicie (1477-1553). Rezydencja została założona na planie prostokąta zbliżonego do kwadratu, z czterema cylindrycznymi basztami na narożach. Poszczególne skrzydła posiadały obszerne sale w układzie amfiladowym. Z przekazów źródłowych wiadomo, że Piotr Kmita uczynił swój zamek jednym z czołowych ośrodków kultury odrodzenia w Polsce. Po wygaśnięciu rodu Kmitów, pod koniec XVI wieku Wiśnicz stał się własnością Lubomirskich. Najwybitniejszy przedstawiciel tego rodu, Stanisław Lubomirski (1583-1649) dokonał znaczącej przebudowy rezydencji. Zachowując zasadniczy kształt i układ przestrzenny zamku, wyposażył go w szereg elementów zdobniczych utrzymanych w duchu wczesnego baroku (kamienne i marmurowe obramowania okienne, portale i kominki, iluzjonistyczna dekoracja komnat itd.). Istotną zmianą było też przekształcenie zamku w rezydencję typu palazzo in fortezza za sprawą wzniesionej na planie pięcioboku platformy obronnej zaopatrzonej w pięciu narożnikach w bastiony typu włoskiego i holenderskiego i połączonych potężnymi murami kurtynowymi. W jednej z nich umieszczono monumentalną bramę wjazdową do zamku, będącą podręcznikowym przykładem przenikania się form architektury manierystycznej i wczesnobarokowej. Nowością była też kaplica zamkowa, będąca rodzajem małego kościoła ukształtowanego jeszcze w duchu renesansowych kaplic kopułowych. Autorem tych przemian był nadworny architekt Lubomirskiego, wywodzący się z Włoch, Maciej Trapola, który u stóp wzgórza zamkowego zaprojektował założenie urbanistyczne Nowego Wiśnicza z kościołem farnym, ratuszem i modelowymi kamienicami mieszczańskimi. Po roku 1635 na sąsiednim do zamkowego wzgórzu Trapola wzniósł ufundowany przez Lubomirskiego zespół klasztorny Karmelitów, również posiadający fortyfikacje bastionowe. Malowniczy teren oraz ciekawe ulokowanie w nim owego monumentalnego zespołu (klasztor – zamek – miasto) stworzyło z Wiśnicza modelowy przykład prywatnego barokowego miasta sprzężonego ze wspaniałą rezydencję możnowładczą. Po wielu niekorzystnych wydarzeniach, jakie miały miejsce po połowie XVII wieku (m.in. najazd szwedzki, rozbiory Polski i likwidacja klasztoru Karmelitów, pożary miasta i zamku w XIX wieku), z inicjatywy prof. Alfreda Majewskiego i według jego projektu od 1948 roku prowadzona jest kompleksowa rewaloryzacja zamku, mająca na celu rekonstrukcję obiektu i przywrócenie mu wyglądu z okresu świetności. Realizacji tego zamierzenia może dopomóc przyznanie zamkowi w Wiśniczu tytułu “Pomnika Historii”, na jaki w pełni zasługuje.

Średniowieczne urządzenia grzewcze w klasztorze cystersów w Jędrzejowie i augustianów-eremitów na Kazimierzu w Krakowie

Bojęś-Białasik, Anna, Kwiatkowska-Kopka, Beata
Article
2009
Celem niniejszego artykułu jest prezentacja dwóch średniowiecznych urządzeń grzewczych znajdujących się w zabytkowych zespołach klasztornych – cystersów w Jędrzejowie i augustianów-eremitów na Kazimierzu w Krakowie. Oba obiekty usytuowane są w obrębie obecnych piwnic klasztornych, które w przeszłości miały charakter suteren o funkcjach gospodarczo-kuchennych. Szczegółowa inwentaryzacja architektoniczna obiektów, datowanie i rekonstrukcja stanowią przyczynek do szerszych studiów nad urządzeniami i systemami grzewczymi na ziemiach polskich w dobie średniowiecza.